Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
dy-waga-cje *dyWAGAcje o równoWADZE - blog4u.pl

dyWAGAcje o równoWADZE

:: dy-waga-cje ::

Nawrót choroby był bardzo przykry.

Chociaż zaraz zaraz...czy można nazwać to nawrotem skoro właściwie aż tak bardzo nie ruszyłam się wagowo z miejsca?

Organizm dostał w kość. Odczułam to bardzo mocno.

I podobnie jak z pierwszą terapią, która miała szanse cokolwiek zdziałać, podobnie te pierwsze odratowane kęsy może uchroniłyby mnie przed późniejszymi przykrymi konsekwencjami.

Niestety - i tu pobudka dla wszystkich którym wydaje się (tak jak mnie się wydawało), że organizm to taki twór nad którym można pastwić się bezkarnie..

Ooooj nie, i lepiej żebyście tego nie doświadczyli.

Daje zawsze tylko jedną żółtą kartkę. Następna czerwona - to już koszmar.

Tak długo jak tkwiłam w (prawie dosłownie) MARTWYM punkcie, tak długo powtarzałam, że gdyby można było funkcjonować bez ciała byłabym mega szczęśliwa. 

Czasem bałam się że moja NIENAWIŚĆ do ciała przybierze materialną postać. Autentycznie. Bałam się, że stężenie obrzydzenia i odrazy jest już tak gigantyczne, że ulegnie materializacji. Swoją drogą - byłoby to rozwiązanie - można by wziąć wtedy TO COŚ do ręki i wyrzucić przez okno. Miałoby postać.

Owa nienawiść była jednak skutkiem ubocznym o wiele gorszej rzeczy.

I sporo czasu zajęło mi odkrycie tej oczywistej oczywistości.

BRAKU PEWNOŚCI SIEBIE.

Najciemniej pod latarnią.

To tu był NAJWIĘKSZY błąd. Reszta była konsekwencją.

Anoreksja to chorobą. Ale brak pewności siebie to UPOŚLEDZENIE.

Ciału się po prostu w tym wszystkim bardzo oberwało. Ale wystawiło mi potem gigantyczny rachunek za swoje krzywdy.

Człowiek uzależniony przestaje być sobą. Swoją drogą - ciekawe studium własnej osoby. Aczkolwiek przerażona jestem tą anorektyczną utratą rozsądku. 

I kiedy już  MÓJ rozsądek wrócił na miejsce to nagle..zaczęłam dostrzegać ludzi - niewiele sobą reprezentujących ALE z mega rozbuchanym EGO. Tak jak by ich pewność siebie była  grawitacją trzymającą ich głupotę by mogli chodzić po ziemi.

"Co TY sobie robisz dziewczyno???" - głos rozsądku złapał się "za głowę".

No tak. Znam kilka języków. Byłam na zagranicznym stypendium. Jestem zaradna. Więc po kiego grzyba mam sobie dopierdalać???? I to w tak okrutny sposób? W czym niby jestem (gorsza???????) od tych rozbuchanych egowców???

Punkt zwrotny brzmiał - nie chcę być chora, chcę być ZDROWA. Nie chcę być upośledzona - chcę być PEWNA SIEBIE i SZCZĘŚLIWA.

Zresztą pewność siebie przekształca mikrocząsteczki naszego przeznaczenia zmieniając ich tor na bardzo szczęśliwą ścieżkę.

A to jaki rachunek wystawił organizm - opiszę. 

Wiem że osoba mocno tkwiąca w tym chorym schemacie - jest jak rozpędzony pociąg - nie sposób zatrzymać. Ale to nie znaczy że nie będę próbować. Może uda się uratować chociaż jeden wagon przed katastrofą?


Głosuj (0)
20:43:26 5/03/2015 [Powrót] Komentuj